Blog Borka o ciąganiu Burdzi po świecie Wylacznym sponsorem podrozy jest ciocia Jadzia
Blog > Komentarze do wpisu

patologia środowiskowa

Pielęgniarka środowiskowa Brunhilda Małolepsza bez słowa przeszła nad pijanym Borkiem leżącym w drzwiach.Starannie unikając dotykania lepiących się od brudu ścian weszła do mieszkania i rozejrzała się dookoła.
Ciepło uśmiechnęła się do rozczochranej Burdzi, która nerwowo paliła papierosa nad łóżeczkiem Agatki. Utytłane kupą dziecko leżało na stosie starych, śmierdzących pieluch.
- Jeżeli państwo pozwolą, to usiądę żeby wypełnić papiery - rozsunęła gnijące resztki, które zalegały na tapczanie i zrobiła miejsce na dokumenty między leżącymi na stoliku butelkami po wódce.
Burdzia starannie eksponowała podbite oko, Borek mamrotał zataczając się i nawet próbował puścić pawia, ale doczekali się tylko pelnego zmęczenia westchnienia.
- Wiecie państwo, ja to nawet państwa rozumiem, takie rzeczy zawsze się dzieją kiedy pojawiają się ciekawe promocje na bilety lotnicze*. Wiadomo, jesteście młodzi, chcecie sie zabawić, wyszaleć, pozwiedzać, a tu małe dziecko. Dziadkowie daleko, opiekunki drogie, a tu państwo czeka z opiekuńczym aparatem socjalnym. Założę sie, panie - tu spojrzała do dokumentów - Mariuszu, że pan najpierw szukał drogi legalnej, żeby zapłacić, podpisać i mieć załatwione. I dopiero jak sie okazało, że się tak nie da, to zaczęliście kombinować.  Pięć lat temu to by wam się udało, ale teraz to ja w co trzecim domu mam to samo. Wiecie, najśmieszniej to jak ci z luksusowych apartamentów próbują takich sztuczek, no mówię wam, komedia! Ale tu u was wyszło świetnie, ten brud na ścianach bardzo sugestywny, czym pan nakładał? Pistoletem malarskim?
- Nie, wałkiem....
- Wałkiem? Nigdy bym nie pomyślała, świetnie wyszło. A wracając do spraw zawodowych: niestety, dziecko zostaje u państwa. Pan, panie Mariuszu to jeszcze by uszedł jako patologiczny ojciec, ale pani Kasia kompletnie psuje efekt. Do widzenia.
- Do widzenia.
- A jeszcze tak prywatnie zapytam, jakby się udało, to gdzie państwo chcieli jechać?
- Do Hong-Kongu...
- Aaaa, no to do widzenia jeszcze raz.

*Oferta jak najbardziej oferowana:
Hong Kong PLN 1479,00
Pekin PLN 1379,00
Shanghai PLN 1379,00
Delhi PLN 1379,00
BombajPLN 1379,00
New York PLN 979,00
Chicago PLN 1179,00
San Francisco PLN 1379,00
Toronto PLN 1199,00
Vancouver PLN 1379,00
Johanesburg PLN 1879,00

Wyprzedaż do dnia 3 czerwca włącznie!
Ceny brutto - zawierają w sobie wszelkie możliwe opłaty, w tym także lotniskowe.
Wyloty po 17 sierpnia z Berlina, bilety ważne 12 miesięcy od daty wylotu, bezzwrotne, z możliwoscią zmiany daty powrotu w ramach dostępnych miejsc za opłatą EUR 125,00, oferta ważna w ramach dostępności miejsc (niestety niewielka jest już dostępność miejsc na sierpień i początek września).

Dla zainteresowanych kontakt z agentem u Borka.
poniedziałek, 01 czerwca 2009, borekqq
Komentarze
wwj
2009/06/04 20:37:18
Panie Borek... wisisz mi Pan parę nowych gaci! Całkiem nie zlej firmy - posikałem się przy tym tekście!
-
2009/06/04 23:48:06
Spoko, prewencyjnie mogę dodać paczkę pampersów.